Mam 31 lat, mieszkam w Radomiu i szukając dodatkowych pieniędzy trafiłem na reklamy z hasłem super pożyczka. Problem w tym, że nazwy są tak podobne, że już sam nie wiem, czy czytałem o tej samej firmie, czy o kilku różnych. W wynikach wyszukiwania pojawia się też superpożyczka i pożyczka SuperGrosz, a ja nie chcę podpisać umowy z kimś innym niż myślę.
Mam już trzy chwilówki na łącznie około 11 800 zł, z czego jedna jest po terminie 18 dni. Zaczęło się od jednej małej pożyczki, potem druga na spłatę pierwszej i zrobiło się klasyczne pożyczanie na pożyczanie. Najbardziej boję się dodatkowych opłat, których nie zauważę w formularzu, i tego, że jeśli znowu się spóźnię, zaczną się telefony z windykacji.
Jak sprawdzić, z jaką firmą faktycznie podpisuję umowę? Na co patrzeć w kosztach i czy ktoś może uczciwie napisać, jak porównuje takie oferty bez sugerowania się samą reklamą? I co robić, jeśli już teraz widzę, że kolejnej raty mogę nie dać rady zapłacić w terminie?
Nie patrz na samą nazwę z reklamy. Otwórz umowę albo formularz informacyjny i sprawdź pełną nazwę spółki, dane rejestrowe i adres. Podobnie brzmiące marki potrafią dotyczyć zupełnie różnych podmiotów, więc opinia o jednej nie musi mówić nic o drugiej.
Ja zawsze zapisuję PDF oferty przed podpisaniem i robię zrzut całkowitej kwoty do zapłaty. Dzięki temu później nie zastanawiam się, co właściwie zaakceptowałam.
Przy trzech chwilówkach uważałbym już z dokładaniem czwartej. Sam kiedyś brałem nową pożyczkę tylko po to, żeby zamknąć poprzednią i przez kilka miesięcy miałem wrażenie, że stoję w miejscu, mimo że ciągle coś wpłacałem.
Patrz na całkowitą kwotę do zapłaty, prowizje, opłaty dodatkowe i to, co dzieje się po opóźnieniu. Sama niska rata może wyglądać dobrze, ale ważne jest, ile finalnie oddajesz.
Pytasz o uczciwe opinie, ale w internecie trudno oddzielić doświadczenia ludzi od emocji po problemach ze spłatą. Ja czytam głównie konkret: ile ktoś pożyczył, co miał wpisane w umowie, czy spłacił w terminie i czy problem dotyczył samej firmy, czy po prostu braku pieniędzy na spłatę.
Jeśli ktoś pisze tylko „oszuści” albo „super firma”, bez żadnych szczegółów, to niewiele mi to daje.
A jak dokładnie sprawdzić, z jaką firmą mam umowę? Mam starego PDF-a, ale na pierwszej stronie wielkie logo, a nazwa spółki jest drobnym drukiem niżej. Czy sam KRS wystarczy, żeby ustalić podmiot?
Jestem prawnikiem KONTRA DŁUG. Najpewniejszym punktem odniesienia nie jest logo ani nazwa marketingowa, tylko dane kredytodawcy w umowie i formularzu informacyjnym. Sprawdź pełną nazwę spółki, KRS, adres oraz dane podmiotu w rejestrze instytucji pożyczkowych KNF. Dzięki temu unikniesz pomylenia podobnie brzmiących marek.
Jeżeli masz już kilka zobowiązań, warto zestawić w jednej tabeli: kapitał, kwotę dotychczas spłaconą, termin, całkowitą kwotę do zapłaty i dane wierzyciela. Dopiero potem można oceniać, czy kolejna super pożyczka rozwiązuje problem, czy tylko przesuwa go na następny miesiąc.
U mnie najgorszy był stres przed telefonami. Przez kilka dni nie odbierałam niczego, a potem było tylko gorzej, bo nie wiedziałam, czego chcą. Lepiej rozmawiać spokojnie, ale nie deklarować raty, której i tak nie będziesz w stanie zapłacić.
Windykator może próbować się skontaktować i proponować ugodę, ale to nadal nie jest komornik. Sam telefon nie oznacza zajęcia konta czy pensji.
Jeżeli widzisz, że nie spłacisz w terminie, napisz do pożyczkodawcy przed terminem. Ja kiedyś czekałem do ostatniego dnia, a potem brałem płatne przedłużenie i po miesiącu dalej miałem prawie ten sam problem.
Poproś o rozłożenie salda albo inny harmonogram i zachowaj całą korespondencję. Najgorsze jest płacenie kolejnych opłat tylko za odsunięcie daty.
Mam pytanie trochę obok: czy mogę odstąpić od umowy pożyczki, jeśli po podpisaniu stwierdzę, że koszt jest jednak za wysoki? Czy firma musi wyrazić na to zgodę?
Przy kredycie konsumenckim jest prawo odstąpienia bez podawania przyczyny w ustawowym terminie. Nie trzeba przekonywać firmy, że oferta była za droga. Ważne jest natomiast, żeby zachować dowód wysłania oświadczenia i później rozliczyć kapitał oraz odsetki za faktyczny czas korzystania z pieniędzy.
Doprecyzuję: konsument może odstąpić od umowy kredytu konsumenckiego w ciągu 14 dni od jej zawarcia bez podania przyczyny. Warto korzystać ze wzoru dołączonego do dokumentów i wysłać oświadczenie tak, żeby dało się wykazać datę nadania.
Tekst ustawy można sprawdzić w oficjalnej bazie ISAP. Nie mylmy przy tym odstąpienia od umowy z anulowaniem długu: otrzymany kapitał trzeba zwrócić, a rozliczeniu podlegają też odsetki za okres korzystania z pieniędzy.
Paweł, zanim weźmiesz cokolwiek nowego, policz zwykły miesięczny budżet. U mnie dopiero zapisanie wszystkich rat obok czynszu i jedzenia pokazało, że nie mam problemu z „jedną pożyczką”, tylko z sumą miesięcznych zobowiązań.
Jeśli kolejna pożyczka ma wyłącznie spłacić poprzednią, to dla mnie jest sygnał ostrzegawczy, niezależnie od tego, czy reklama nazywa ją superpożyczką czy inaczej.
Ja jeszcze sprawdzam, czy dodatkowa usługa jest obowiązkowa, czy tylko zaznaczona jako opcja. Czasem człowiek patrzy na kwotę pożyczki, a nie zauważa, że dorzucono płatny pakiet albo inną usługę.
Najważniejsze to nie klikać w pośpiechu. Formularz informacyjny jest nudny, ale więcej z niego wynika niż z opinii w stylu „polecam” albo „nie polecam”.
Jakie są dopuszczalne koszty pożyczki? Chodzi mi o to, czy istnieje jakiś prosty limit prowizji i innych opłat, żebym mógł sam porównać umowę z przepisami.
Dla kredytu konsumenckiego pozaodsetkowe koszty są limitowane. Obecnie to 10% kwoty kredytu plus 10% za każdy rok trwania umowy, przy czym łącznie nie mogą przekroczyć 45% kwoty kredytu.
Osobno patrzy się na oprocentowanie, które również ma ustawowy limit. Dlatego dobrze rozdzielić w umowie odsetki od prowizji i innych kosztów, zamiast patrzeć tylko na jedną łączną cyfrę.
Dodam, że przy porównywaniu ofert trzeba uważać na okres. Ta sama prowizja przy krótkiej i długiej umowie może mieć zupełnie inne znaczenie dla budżetu. Dlatego zawsze sprawdzam też liczbę rat i datę ostatniej płatności.
Pożyczka SuperGrosz i oferta znaleziona pod hasłem superpożyczka to nie jest dla mnie automatycznie to samo. Najpierw dane spółki, potem dopiero opinie.
Co zrobić przy problemach ze spłatą? Mam ratę za tydzień i już wiem, że zabraknie mi około 900 zł. Lepiej zapłacić część, czy najpierw pisać o rozłożenie reszty?
Ja bym zrobił oba kroki: kontakt przed terminem i wpłata tego, co realnie możesz zapłacić, o ile wiesz, jak dana wpłata zostanie rozliczona. Najważniejsze, żeby nie obiecywać nierealnej kwoty.
Zachowuj potwierdzenia każdej wpłaty i odpowiedzi firmy. Przy późniejszym sporze pamięć człowieka jest słaba, a dokumenty pokazują dokładnie, co się działo.
Jako prawnik KONTRA DŁUG przy problemach ze spłatą zalecam kontakt z wierzycielem jeszcze przed terminem i złożenie konkretnej propozycji harmonogramu. Wielokrotne płatne przedłużanie terminu bez realnego zmniejszania zadłużenia może tylko zwiększać koszt problemu. Każdą wpłatę i korespondencję warto archiwizować.
W KONTRA DŁUG analizujemy zobowiązania i raport BIK, pomagamy w negocjacjach i restrukturyzacji z wierzycielami oraz przygotowujemy dokumenty, takie jak sprzeciw, zarzuty, skarga czy wniosek o upadłość konsumencką, które klient składa sam. Działamy online w całej Polsce. Jeśli chcesz uporządkować kilka chwilówek przed podjęciem kolejnej decyzji, możesz skorzystać z bezpłatnej konsultacji na kontradlug.pl.
Jeszcze o windykacji: telefonów można się bać, ale nie ma sensu przez ten strach brać następnej chwilówki. U mnie właśnie tak zaczęła się spirala. Wolałam zapłacić kolejną prowizję, niż powiedzieć wierzycielowi, że potrzebuję czasu.
Potem okazało się, że normalna propozycja rat była mniej stresująca niż cztery różne pożyczki naraz.
W czerwcu przeglądałem swoje stare umowy i dopiero wtedy zobaczyłem, jak dużo daje porównanie kapitału z kosztami pozaodsetkowymi. Przy obecnych limitach można samemu wstępnie sprawdzić, czy suma prowizji i innych kosztów nie wygląda podejrzanie wysoko w stosunku do pożyczonej kwoty.
Jeśli czegoś nie rozumiesz, proś firmę o wskazanie konkretnego punktu umowy. Odpowiedź „tak jest w systemie” niczego nie wyjaśnia.
Dla mnie najlepszy filtr na „uczciwą firmę” jest mało efektowny: czy umiem przed podpisaniem powiedzieć, kto jest stroną umowy, ile dostaję na konto, ile mam oddać i kiedy. Jeśli któregoś z tych punktów nie potrafię ustalić z dokumentów, nie podpisuję.
Opinie są dodatkiem. Przy podobnych nazwach typu super pożyczka, superpożyczka czy pożyczka SuperGrosz łatwo przeczytać komentarze o zupełnie innym produkcie.
Jeżeli ktoś ma kilka chwilówek, to warto też sprawdzić raport BIK i własne przelewy, bo po paru miesiącach można pomylić wierzyciela, pośrednika i firmę, która później kontaktuje się w sprawie długu.
Sam kiedyś wpisałem do tabeli nazwę z SMS-a windykacyjnego zamiast nazwy pożyczkodawcy. Dopiero umowa pokazała, kto był stroną pierwotnego zobowiązania.
Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Finalnie nie brałem kolejnej pożyczki. Zebrałem trzy umowy, sprawdziłem dane spółek i okazało się, że faktycznie mieszałem w głowie dwie podobne nazwy. Rozpisałem też osobno kapitał, prowizje i terminy.
Z firmą, gdzie miałem opóźnienie, skontaktowałem się pisemnie i dostałem możliwość spłaty według nowego harmonogramu. Nie rozwiązało to wszystkiego od razu, ale przestałem dokładać nowe zobowiązania i po kilku miesiącach mam jedną chwilówkę mniej. Telefony też przestały być takim stresem, bo wiem już, że najpierw trzeba sprawdzić, kto dzwoni i z jakiego tytułu.
Najważniejszy wniosek dla mnie: zamiast szukać hasła „super pożyczka opinie”, najpierw czytam własną umowę i dane spółki. Zobacz też: Super Grosz opinie czy firma może dzwonić do mojego pracodawcy?